Chyba po raz pierwszy mogę ze spokojem napisać, że oto przed wami mój STOS, a nie stosik :)
Nieco książek przybyło do mojej domowej biblioteczki, musiałam już nawet przystosować drugą szufladę :D
Oto moje zdobycze książkowe:
Jak zwykle część z książek to pozycje biblioteczne:
Najbardziej ucieszyło mnie znalezienie "Rozgwiazdy" - dawno nie czytałam czegoś tak... dziwnego :)
Brooks wypożyczony w ramach eksperymentu - ktoś kiedyś bardzo go zachwalał, zobaczymy czy miał rację.
"Epidemie i Zarazy" to pierwsze od dłuższego czasu spotkanie z polskimi opowiadaniami. Wyszło średnio, recenzja już się pisze.
"Zadanie Goblina" natomiast patrzyło się na mnie od dawna, i z powodu braku czegoś porządnego wypożyczyłam - czyta się szybko, ale szału nie ma...
Moja duma i pierwszy od zeszłego roku zakup - na "Achaję" polowałam od dawna, pakiecik nie kosztował strasznie drogo, więc w ramach prezentu na walentynki... :D
Efekt wymiany, Carda lubię pod każdą postacią, a Kosik mnie intrygował od dawna :)
A to wynik przetrząsania półek przez Wilka Stepowego :) Pierwsza z lewej to zbiór opowiadań osadzonych w świecie gry "Wilkołak: Apokalipsa". A Pratchett - cóż, temu panu nie sposób się oprzeć :)
"Bogowie są śmiertelni" - egzemplarz recenzencki od Fantasty, recenzja TUTAJ
Tutaj obie pozycje od portalu Unreal-Fantasy. :)
I to by było na tyle :) Zobaczymy co przyniesie kolejny miesiąc, mam nadzieję że będzie choć w połowie tak obfity :D